Przeskocz do treści

insight, czyli dlaczego nie wystarczy zbadać

21-12-2015

Od dobrych czterech lat mówimy o znaczeniu strategii, planowania i pomiaru skuteczności działań w kontekście employer brandingu i chyba można już zaryzykować stwierdzenie, że widać tego efekty: wielu pracodawców faktycznie zabrało się za zbieranie danych dotyczących procesu rekrutacji, oczekiwań kandydatów, opinii pracowników czy trendów w komunikacji. Ale dane te trzeba jeszcze zanalizować i wyciągnąć wnioski, które przełożą się na komunikację. I z tym najwyraźniej wciąż jest kłopot. Tym, czego wciąż mi brakuje w działaniach wizerunkowych pracodawców, jest solidny insight – wgląd, wnikliwa diagnoza, trafnie definiująca punkt widzenia grup docelowych, który leży u podstaw uzyskanych w analizie wyników. Co to jest, skąd się bierze i co daje insight – czytaj w Magazynie Employer Branding…

wizerunek pracodawcy: jakościowy, czy jakiś?

19-09-2015

W kontekście pytania o employer branding nacisk na „doświadczenie” oznacza, że absolutnie każdy pracodawca powinien działać etycznie, zgodnie z obowiązującym prawem, a relacje z pracownikami powinny być oparte na wzajemnym szacunku i świadomości wspólnego celu. Trzeba tu pamiętać, że określenie „pracodawca” nie oznacza jakiegoś mitycznego tworu, ani też nie jest równoznaczne z właścicielem lub prezesem. Wizerunek firmy tworzą wszyscy pracujący w niej ludzie, dla każdego pracownika za logo pracodawcy stoi jego bezpośredni przełożony, inni koledzy z zespołu lub współpracownicy.
Ten artykuł o kondycji polskiego employer brandingu ukazał się w tegorocznej edycji „Kompendium HR”, wydanego przez Grupę Pracuj. Czytaj dalej na SlideShare…

szczerość w badaniach: coś za coś, czy coś za nic? [gość: Agnieszka Łebkowska]

27-07-2015

W planowaniu strategii employer brandingu kluczowe znaczenie ma analiza aktualnego wizerunku – to wiemy. Coraz więcej firm decyduje się więc na przeprowadzenie badań z pracownikami i potencjalnymi kandydatami i… zderza się z trudnościami o charakterze – powiedziałabym – filozoficznym: jak właściwie zapewnić sobie ich rzetelność? Jak ustalić wysokość wynagrodzenia dla osób badanych? Czy pracownikom w ogóle je dawać, czy może powinna nimi kierować wyłącznie motywacja wewnętrzna?

Tym razem znowu inspirację do posta przyniosło samo życie: szukając informacji o badaniach na potrzeby employer brandingu trafiłam na stronę Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii [PTBRiO], gdzie poznałam panią Agnieszkę Łebkowską. I tak nam się poskładała korespondencja, że wszystkie pytania, które wymieniłam wcześniej, trafiły właśnie do pani Agnieszki.

I oto co z tego wyniknęło… Czytaj dalej…

o pokoleniu Z, rekrutacji i nowych technologiach – wywiad

15-06-2015

Mówiąc o pokoleniu Z często bije się na alarm, że są to osoby biegłe w nowych technologiach lub wręcz od nich uzależnione, jakoby sposób życia i wychowanie starszych pokoleń były lepsze. Tymczasem dla młodych osób technologia jest po prostu stanem zastanym. Smartfony i media społecznościowe dają im stałą łączność ze światem, w tym dostęp do rozrywki i znajomych, jest ich sposobem na komunikację, socjalizację, realizację projektów zespołowych, robienie biznesu i poznawanie świata. Tak po prostu wygląda ich rzeczywistość, podobnie jak dla osób urodzonych w latach 70. i 80. naturalną rzeczą w domu był prąd i telewizor, których przecież ich rodzice nie zawsze znali. Czytaj dalej na hrstandard.pl…

jak rekruterzy marnują czas w mediach społecznościowych

26-05-2015

Media społecznościowe nie są niczym nowym. Wykorzystanie ich w rekrutacji też nie – niestety większość rekruterów robi to źle. Wobec rosnących trudności w dotarciu do kandydatów pasywnych, profesjonalne społeczności wydawały się lekiem na całe zło: są w nich ludzie i na dodatek ujawniają swoją zawodową przeszłość. A czego potrzeba rekruterowi? Ludzi, których zawodowa przeszłość predestynuje na otwarte stanowisko. Oczywista oczywistość. W czym więc problem? W tym, że rekruterzy zachowują się w społecznościach jak… rekruterzy. Czytaj dalej na blogu GoldenLine.pl…

co znaczy dobry marketing treści i dlaczego HR go potrzebuje?

02-05-2015

„Twoją marką jest to, co ludzie mówią o tobie, gdy wyjdziesz z pokoju”. To stwierdzenie Jeffa Bezosa, prezesa i założyciela firmy Amazon (jednej z najsilniejszych światowych marek), celnie podsumowuje rzeczywistość brandingową, chociaż niestety nie wyjaśnia, jak i czy w ogóle można ją zmienić. Czy da się jakoś wpłynąć na to, co ludzie mówią o naszej marce, skoro nie ma nas w tym pokoju?
Ten artykuł o content marketingu dla działów HR ukazał się w drugiej edycji przewodnika „Nowoczesna Rekrutacja 2015”, wydanego przez GazetaPraca.pl. Czytaj dalej na SlideShare…

nowe narzędzie do polecania – po polsku!

30-04-2015

Kto mnie trochę dłużej zna, ten wie, jak kręcą mnie wszelkie nowinki technologiczne, zwłaszcza jeżeli wykorzystują mechanizmy społecznościowe, usprawniają komunikację lub ułatwiają pracę HR. Nic więc dziwnego, że gdy zobaczyłam „share”, „hire” i do tego „.pl” w jednej nazwie, zaraz zastrzygłam uszami, czy to przypadkiem nie jest coś, co może nam się przydać – narzędziowo lub wizerunkowo. Zważywszy, że dobre półtora roku temu pisałam o technologiach wspierających rekomendacje biznesowe i pracownicze w Australii, USA i Europie, tym bardziej cieszy pojawienie się takiego narzędzia, choćby w wersji beta [póki co!], na naszym rynku. Czytaj dalej…

dwudziestolatków marzenia o sukcesie

16-04-2015

Jeszcze kilka lat temu z niejakim zdziwieniem patrzyliśmy na spore grono absolwentów studiów wyższych, którzy – nie mając żadnego doświadczenia zawodowego – deklarowali wysokie oczekiwania wobec pracodawców. Zdaje się jednak, że ich młodsze rodzeństwo wzięło sobie do serca naukę, jaka z tego wypłynęła, i chociaż wysokie oczekiwania pozostały, coraz częściej są one poparte nawet kilkuletnim stażem pracy. Jak młodzi dzisiaj rozumieją sukces zawodowy i co jest potrzebne, aby go osiągnąć? Jakie jest znaczenie pracy w ich życiu? Czego oczekują od idealnego pracodawcy, a z czego są skłonni zrezygnować? Te pytania zadałam im w ankiecie on-line w lutym br. Oto, co odpowiedzieli, i co z tego wynika.  Czytaj dalej…

dlaczego intranety są do bani i czy da się to zmienić [dyskusja z Anitą Wojtaś-Jakubowską – część II]

30-03-2015

Ktokolwiek miał do czynienia z tradycyjnie rozumianym intranetem pewnie zgodzi się, że nieintuicyjna obsługa wydaje się na stałe i z definicji wpisana w tego typu narzędzie. Zazwyczaj są to systemy, które rosną razem z organizacją i niezależnie od tego, jak świetnie zaplanuje się ich schemat na początku, z czasem zmienia się struktura i potrzeby komunikacyjne firmy – ale intranet już nie. Na co dzień łatwiej jest dodać kolejną gałąź tematów lub zestaw dokumentów, zamiast projektować cały system od nowa. Poniżej druga część mojej dyskusji z Anitą Wojtaś-Jakubowską o przewadze firmowych sieci społecznościowych nad starym [nie]dobrym intranetem [którą zaczęłyśmy tu]. Lubię narzędzia funkcjonalne, więc na tapetę wzięłam także user experience [UX], który w takim zastałym intranecie zazwyczaj jest po prostu fatalny, i to zarówno od strony użytkownika, jak i osoby publikującej nowe treści. Jednak w rozbudowanych systemach związanych z komunikacją wewnętrzną skomplikowana struktura i wieloetapowa obsługa wydaje się kwestią praktycznie nie do przeskoczenia.

Zatem Anita, przekonaj mnie… Czytaj dalej…

dlaczego intranety są do bani i czy da się to zmienić [dyskusja z Anitą Wojtaś-Jakubowską – część I]

25-03-2015

Temat na dziś: intranet! Kluczowe narzędzie komunikacji wewnętrznej w każdej szanującej się korporacji. Im większa firma, tym bardziej rozbudowany system, żeby lepiej odzwierciedlić panujący w niej chaos… ekhem… służyć pracownikom [oczywiście!]. Tylko że zazwyczaj nie służy. I właśnie kilka tygodni temu na blogu emplo.com pojawił się wpis Anity Wojtaś-Jakubowskiej wskazujący na wyższość firmowych sieci społecznościowych [ESN – Enterprise Social Network] nad tradycyjnie rozumianym intranetem. I o ile generalnie zgadzam się, że intranety są do luftu, o tyle – niestety – nie bardzo wierzę, że jakikolwiek inny system informatyczny może je w sposób efektywny zastąpić. Dlatego zebrałam swoje wątpliwości i poszłam prosto do Anity. A że było tego sporo, powstaną dwa wpisy: pierwszy o komunikacji, a w drugim podyskutujemy o kwestiach technicznych.

Zatem Anita, przekonaj mnie… Czytaj dalej…